W Skalnym Mieście, z adrspaskim diabełkiem

W Skalnym Mieście, z adrspaskim diabełkiem

Pocztówki gromadzę już od baaaardzo dawna, a zanim zainteresowałam się pocztówkami to zbierałam także komiksy, znaczki, monety (bardzo krótko), banknoty (kiedy to było ? – najstarsi górale nie pamiętają), naklejki do albumów Panini (jak Album Zwierząt czy Król Lew), historyjki z Gumy Donald, historyjki Turbo, tzw. „karteczki”, kapsle i jeszcze wiele innych, których nie pamiętam lub wymieniać się wstydzę😛 .

Większość tego zbieractwa to nic innego, jak dziecięce zabawy z zamierzchłych czasów, uprawiane w czasie szkolnym lub pozaszkolnym.  Słuch po tych „kolekcjach” niestety zaginął   po tym, jak zawieruchy dziejów zrobiły z nimi porządek wg własnego uznania, czasem nawet bez mojej wiedzy i zgody. No i całe szczęście, bo gdzie ja bym tę makulaturę teraz pomieściła, myślę sobie🙂🙂🙂.

Pocztówki, jak dotąd, są moją najdłużej uprawianą pasją, a przyczynę tego stanu rzeczy upatruję w niebywałej prostocie tego medium, jego niewielkich rozmiarach połączonych z nieograniczonymi możliwościami wyrazu.  Na pocztówki nie ma katalogu, cennika, nie ma „trumienek” (hehe, – numizmatycy wiedzą o co chodzi), są niezliczone, niezmierzone i zawsze potrafią zaskoczyć🙂. Podczas gdy emocje filatelisty często ograniczają się do wyszukiwania konkretnego egzemplarza pasującego do serii, liczenia ilości ząbków i śledzenia z lupą załamań stanowiących o tym, czy znaczek wart jest wg katalogu 5 zł czy 5000 zł, filokartysta może się cieszyć niskobudżetową, niekończącą się podróżą bez celu po oceanie bez granic. Filokartysta tak naprawdę nie zawsze wie czego szuka, ale jak to znajdzie, to wie, że to jest TO🙂. Jakby to określił Jaś Fasola – „I to jest piękne”.

Jakie pocztówki lubię?

Starałam się na początku ograniczyć pole mojego zainteresowania do 1-2 tematów, ale niestety, w moim przypadku to niemożliwe, bo kocham wszystko co piękne, stare, posiadające duszę, lub cokolwiek fascynującego.

Na uwagę filokartysty-amatora, jak ja, czyhają nie tylko frapujące tematy, scenki, sygnatury, ale także niewybredna korespondencja, na którą często nie zwraca się uwagi, a która może przecież wręcz stanowić o tym, czy kartka jest w ogóle godna uwagi lub cokolwiek warta!.

Sztuka dla sztuki i dla nauki🙂

Strona ma charakter hobbystyczny i będę szczęśliwa, jeżeli cokolwiek, co tu się znajduje,  będzie Tobie przydatne.  Jeżeli uważasz, że którykolwiek skan się do czegoś Tobie przyda, możesz go wykorzystać w swojej pracy lub dla przyjemności  bez pytania mnie. Zawsze będę  wdzięczna za link zwrotny do tek strony lub o wzmiankę o niej gdzieś w tekście.

Pocztówki to nie tylko głupia zabawa, ale masa wiedzy o dawnych czasach i zwyczajach, o historii, językach  i wielu innych dziedzinach. Takiego  ogromu wiedzy nie sposób jest ogarnąć jednemu człowiekowi, a szczególnie tak niezorganizowanemu jak ja. Jeżeli uważasz, że gdzieś się wkradł błąd lub też nadaję od rzeczy, będę wdzięczna za korektę – chętnie się czegoś nowego nauczę.

Pozdrawiam i życzę udanej przygody z pocztówkami,

Elżbieta Jedyńska

Polecam artykuł, dlaczego pocztówki są tak fascynujące TUTAJ.