Category: Horror / Macabre


Dzisiaj, z 30 kwietnia na 1 maja odbywa się sabat czarownic – na górę Brocken w Niemczech ściągają wiedźmy stare i młody, aby odbyć rytualny taniec i kopulować z diabłem 🙂  Obrzędy popularne w krajach nordyckich, często i chętnie były dokumentowane dawniej na obiegowych kartach pocztowych, stąd dzisiaj możemy podziwiać ich piękno oraz pamięć starej tradycji.

Jedną z moich ulubionych serii jest 12-częściowy zestaw pocztówek autora Otto Stieffel ‚a pt. ” WALPURGISNACHT ” ..  oto dwie karty z tej serii:

Otto Stieffel WALPURGISNACHT 2 Die alte Baubo

Otto Stieffel WALPURGISNACHT 2 Die alte Baubo

Otto Stieffel WALPURGISNACHT 4 Hexleins 1ste Fahrt

Otto Stieffel WALPURGISNACHT 4 Hexleins 1ste Fahrt

Wszystkie pocztówki z tej serii można obejrzeć w muzeum TUTAJ:

Walpurgisnacht autorstwa Otto Stieffel ‚a to wspaniały, kompletny zestaw złożony z 12 pocztówek chromolitograficznych poświęconych obrzędom odprawianym w Noc Walpurgii, kiedy to mroczne oblicze świata bierze w swe władanie ziemskie istoty i zaprasza je do tańca prowadzącego jedynie do zguby i potępienia. Autorem grafik jest Otto Stieffel, który posiłkując się postaciami zaczerpniętymi z mitologii, opowiadań, literatury stworzył sugestywny obraz tej największej, wiedźmiej imprezy, odprawianej corocznie w górach Harz. Uczestnicy wydarzeń zostali powołani do życia pod postacią sylwetek – cieni (Schattenbilder), ale to wystarczyło im, żeby nieźle narozrabiać. Wydane około roku 1919 pocztówki, z wyjątkiem jednej, są w bardzo dobrym stanie i co należy podkreślić, występują wraz z oryginalną obwolutą. Wszystkie ilustracje , które możemy podziwiać na kartach, ukazały się także w dużym formacie 40 x 45 cm w postaci grafik artystycznych, dostępnych w cenie 25 Marek za kompletną tekę.

Wydanie: Edm. von König’s Kunstverlag, Heidelberg
Druk: Graphische Kunstanstalten F. Bruckmann A.-G., München


1899 Taniec i Orgie Czarownic HEXENTANZPLATZ

1899 Taniec i Orgie Czarownic HEXENTANZPLATZ

Widzisz te młode, nagie czarownice
I tamte stare z zasłoną na ciele?
Bądźże uprzejmy i wypogódź lice,
Trud z nimi mały, a uciechy wiele.-
Słyszę coś na kształt dźwięku instrumentów.
Przeklęta kocia muzyka!
Lecz i do tego z czasem się przywyka.
Pójdź! Pójdź! Nie traćmy momentów!
Ja cię wprowadzę i pewną mam wróżbę,
Żeć zobowiążę przez tę nową służbę.
I cóż powiadasz? Przestrzeń to niemała;
Końca nie widać; sto ogni w rząd pała;
Tańcują, gwarzą, piją i kochają;
Żyć i umierać z tak ochoczą zgrają.
(…)”
[fragment kwestii Mefistofelesa, Faust, J.W. Goethe, Część pierwsza, Noc Walpurgii]

Hexentanzplatz to płaskowyż w saksońskich górach Harz, gdzie w noc z 30 kwietnia na 1 maja gromadzą się czarownice by po odprawieniu tańców odlecieć na miotłach, widłach oraz dowolnej maści stworach na pobliską górę Brocken. Aby zabawa była pyszniejsza, czarownice – młode i stare, nacierają siebie i swoje „latające przyrządy” specjalnym magicznym mazidłem, które wprowadza je upajający, orgiastyczny trans. Pląsy, głośne śpiewy i krzyki podgrzewają atmosferę fety, którego kluczowym momentem jest zabawa na wspomnianej górze Brocken, a tam kopulacja z diabłem. Jest to istotny powód do radości dla Mefistofelesa, który tak się rozrzewnił na myśl o zbliżającej się imprezie.

Piękna pocztówka chromolitograficzna z końca XIX wieku. Z lewej strony widzimy wzlatujące kruki, półnagie czarownice na widłach, miotłach i rozmaitych stworach w trakcie podróży na górę Brocken.

______

Gruss vom Brocken – Pozdrowienia z Brocken.

Brocken to wzgórze, które upodobały sobie czarownice; tam 1 maja odbywa się wielka impreza Walpurgis-Feier. Wiedźmy wg pradawnej tradycji dosiadają dzikie stworzenia i martwe przedmioty aby dostać się na Brocken, tutaj dziki, kozły, miotły i inne. W takim miejscu nie mogło zabraknąć szczurów i nietoperzy. Noc już w pełni, diabeł – mistrz ceremonii – już nie może się doczekać.

Walpurgisnacht

Walpurgisnacht

W Niemczech, przed II Wojną Światową powstało naprawdę wiele pięknych pocztówek poświęconych czarownicom i ich szczególnym obrzędom. Zachęcam do poszukiwań tych kart, najlepiej posługując się odpowiednimi hasłami lub ich kombinacjami np. Walpurgisnacht Postkarte / Hexentanzplatz Pozstkarte / Brocken Postkarte / (Postkarte / Ansichtskarte)

 

Dzisiaj na Wielkanoc trochę egzotyki :). Zwał jak zwał, ale muszę przyznać, że ta egzotyka w przypadku pocztówek bardzo mi odpowiada. Dużo humoru i powszechnie pojawiające się  czarownice na miotłach to typowo skandynawski styl, który rozkwita na Święta Wielkiej Nocy.  Oto kilka pocztówek szwedzkich, jakie wysyłano na początku XX wieku z okazji Świąt Wielkiej Nocy. Uważam, że są po prostu niezwykle stylowe i piękne.

1.

Pocztówka Wielkanocna z czarownicami c. 1920-30 ( Très chic ! )

Autor: Einar Nerman

Glad Pask - Czarownice przy stole ....

Glad Pask – Czarownice przy stole ….

Skan pochodzi z grupy Frimarken och vykort na FB

Nie tak dawno zachwycił mnie także wyjątkowo udany, wielkanocny, czarny kot tego samego autora, można go zobaczyć TUTAJ

Więcej projektów Einara Nermana, w tym pocztówki można zobaczyć na Pinterest, m.in. tutaj Einar Nerman

2.

Tutaj kilka starych pocztówek z początku XX wieku, z których przeważająca część to kartki sprzed 1905 roku, czyli tzw. pocztówki z długim adresem. Autorem większości z nich jest chętnie zbierany przez Szwedów artysta : Tage Nilsson (1865 – 1908). Swoje prace sygnował literami T.N. Poniższe skany pochodzą od autorów strony http://www.samlavykort.se/

z FB fanpage Upplands Vykort

  • Wielkanocne Ucałowania – starsza dama posyła całusa księżycowi za oknem, a i księżyc nie pozostaje dłużny
  • autor: Tage Nilsson, c. 1900
  • Axel Ellasons Konstförlag Stockholm
  • Wierszyk w baaaardzo swobodnej inerpretacji idzie tak:

„Moja słodka truskaweczko
Pełna blasku miesięcznego
Daj buziaka przez okieneczko
Bo zostanę bez żadnego”

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Rewers

3.

  • Jajeczny albo „pisankowy” balon – Wesołych Świąt Wielkiej Nocy życzy Twój przyjaciel
  • autor: Tage Nilsson, c. 1900
Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

4.

  • Wielkanocne Ucałowania – Obiecuję Tobie małego buziaka ……
  • autor: Tage Nilsson, c. 1900
  • Axel Ellasons Konstförlag Stockholm
  • Buziaki na Wielkanoc

„Małego buziaka Ci obiecałam,

dlatego teraz , to oto Ci dałam”

Dowcip ujęty na pocztówce polega na grze słownej; w j. szwedzkim słowo „puss” oznacza „buziaka” oraz „kałużę”. Dziewczyna obiecała dżentelmenowi buziaka (puss), więc potraktowała go wodą z kałuży (=puss).

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

 

5.

  • Automatyczne jajko – Wesołych i Spokojnych Świąt Wielkiej Nocy
  • Autor.Tage Nilsson
  • c. 1900
Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

6.

  • Wielkanocne Ucałowania – Niewielkie, jeżeli się żenisz, ale jeżeli jesteś ojcem, to akurat:)
  • Autor: Tage Nilsson, c. 1900
  • Axel Ellasons Konstförlag Stockholm
Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

7.

  • A tu piękna pocztówka z wiedźmami ruszającymi na Blåkulla, które to miejsce jest odpowiednikiem polskiej Łysej Góry lub niemieckiego Brocken; chodzi tu  o miejsce spotkań, gdzie wiedźmy urządzają tradycyjny sabat czarownic.

Cytując WikipedięBlåkulla (ze szwedzkiego Blå – niebieski, choć niegdyś oznaczający czarny, kulla – góra) – mityczne miejsce sabatów czarownic, mające znajdować się w Szwecji. W szwedzkim folklorze określenie odległa niebieska góra oznaczało również tradycyjnie miejsce pochodzenia trolli.

Nazwa Blåkulla pojawiła się po raz pierwszy w 1410 roku w historii o statku płynącym z Lubeki do Sztokholmu, który znalazł się w trudnym położeniu w cieśninie Kalmarskiej pomiędzy Olandią a lądową Szwecją, ale został uratowany w pobliżu miejsca zwanego Blåkulla, które identyfikuje się z wyspą Blå Jungfrun. Jako miejsce zlotów czarownic używał tej nazwy Olaus Magnus, ostatni katolicki biskup Szwecji. W procesach o czary począwszy od XVII wieku często pojawiająca się nazwa Blåkulla nie oznacza już jednak wyspy w cieśninie Kalmarskiej, ale miejsca gdzieś daleko na północnym-wschodzie.

Trudno wydzielić jednoznaczny opis miejsca z obecnie dostępnych źródeł, gdzie przenikają się tradycje szwedzkie z tradycjami innych części Europy. W procesach czarownic w kontekście Blåkulli często pada kwestia porywania dzieci i to właśnie one były zwykle źródłem opisów. Niektóre podawały opis góry jako pięknego miejsca, co miało wyjaśnić dlaczego dały się zwieść czarownicy. Inne z kolei opisywały Blåkullę jako miejsce straszne, gdzie czarownice oddawały się orgiom pod stołami w salach balowych, a z wrzących kotłów dało się słyszeć jęki potępionych. Poszczególne opisy odpowiadały często powszechnym w owych czasach przekazywanym przez kaznodziejów wizualizacjom piekła.

Historie o porywaniu dzieci na Blåkullę mają prawdopodobnie związek z tradycyjnymi wierzeniami ludowymi w Szwecji, zgodnie z którymi dzieci często były porywane przez trolle lub też podmieniane za potomstwo trolli.”

  • Autor: Tage Nilsson, c. 1900

Wierszyk na pocztówce jest bardzo zabawny, przybliżone tłumaczenie zamieszczam po „/”

I skärtorsdagsnatten / W świętą noc czwartkową
från hemmet och skatten / z chat i dworków
far käringars flock /  stare baby stadnie
På rakor och kvastar / na grabiach oraz miotłach
till Blåkulla hastar / na Blåkullę śpieszą
då skock efter skock / i tłoczą się gromadnie

I fall du gjort färden / gdybyś przez przypadek
dit bort i från härden / zawitała w tamte strony
och nu är igen, / jeszcze jeden raz
helt visst du förlåter, / zapewne wybaczasz
att „välkommen åter!” / znane Ci „Witamy z powrotem!”
dig Önskar – en vän! / Tak Ci Życzy przyjaciel!

 

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

8.

Kolejna kartka humorystyczna, której dowcip polega na grze słownej (puss = „kałuża” oraz „buziak”).

  • Kolejne ucałowania wielkanocne w wykonani Tage Nilsson’a.
  • Autor: Tage Nilsson
  • rok. c. 1900

„Rikt strömme himlens slussar / Obfitym strumieniem leje się woda z nieba
Och pussen bilde sig / i tak powstają kałuże (=puss)
I påsk fins andra pussar / w Wielkanoc inne się dzieję pocałunki (=puss),
än dem på väg och stig” czy to na drodze, czy na ścieżce

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

 

 

rewers jenej z pocztówek

9.

Tutaj ma miejsce następna podróż wielkanocnym „pisankowym” balonem, tym razem wiedźmy udają się na Blåkullę, ale teraz, podróżują już nowoczesnym środkiem transportu :). Starsze panie, miotły i grabie, na wszelki wypadek, zabrały ze sobą. Na obrazku jest nawet sowa, ta, na szczęście, nie potrzebuje jajkowego balona.

  • Autor: Tage Nilsson
  • c. 1900
  • Axel Ellasons Konstförlag Stockholm
Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

10.

Wariacje na temat maszyn latających nie opuszczały autorów pocztówek na początku XX wieku. Tutaj kolejna wielkanocna fantazja łącząca cuda techniki z tradycyjnymi świętami.

  • Najnowsza maszyna latająca  – Wesołych Świąt Wielkanocnych
  • c. 1900
  • autor: Tage Nilsson
  • Axel Ellasons Konstförlag Stockholm
Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

Wielkanoc na pocztówkach szwedzkich z początku XX wieku, autor. Tage Nilsson

11.

Ta pocztówka, jest prawdopodobnie także autorstwa Tage Nilsson ‚a, jednak nie nosi sygnatury. Urocza wiedźma  trzyma bilet, a na kominie siedzi sowa.

Lyckiligresa jag önskar dig
Hälsa så hjärtligt från mig

*

Życzę Ci szczęśliwych Świąt
Zdrowia, serdecznie ode mnie

  • Bilet tam i z powrotem.
  • Tage Nilsson (?)
Wielkanocna czarownica, Tage Nilsson bez podpisu

Wielkanocna czarownica, Tage Nilsson bez podpisu

***

Prezentowane tu pocztówki mają już ponad 100 lat i oddają atmosferę nastrojów oraz Świąt obchodzonych w tamtych czasach w Szwecji ; podczas gdy na pocztówkach wydanych w tym samym okresie na ziemiach polskich, pod zaborami, prym wiodły motywy patriotyczne, religijne, militarne, na kartach szwedzkich latały czarownice na miotłach, a z jajek budowano maszyny latające.  Jakie to wspaniałe, że tak różnie wyrażana jest świąteczna radość przez ludzi w różnych regionach świata.

Adina Sand

Wielkanocna pocztówka szwedzka, autor:

Adina Sand

Już za chwilę Wszystkich Świętych –  dzień ten w Polsce jest chwilą, którą poświęcamy naszym zmarłym bliskim. Jest to dla nas czas spokoju, zadumy, wyciszenia. Dla nas jest to Święto poważne. Z tej okazji nie wysyłamy kart okolicznościowych, gdyż osoby,  którym moglibyśmy zakomunikować nasze myśli, mogą je odebrać jedynie,  gdy pozostajemy w ciszy i  skupieniu.  Zupełnie inaczej wyglądają sprawy za wielką wodą, gdzie nocą 31 października obchodzone jest Halloween, rodzaj barwnej, wielkiej maskarady, balu przebierańców  o wręcz radosnym wydźwięku. Amerykański model, pełen barwnych przebrań  i fantastycznych stworów niewątpliwie sprzedaje się znacznie lepiej, szczególnie wśród najmłodszych.

Skoro mój blog jest o pocztówkach, a my w Polsce nie możemy się poszczycić bogatym dorobkiem na temat omawianego Święta, pozwolę sobie zaprezentować troszkę starych pocztówek, jakie z okazji Halloween wysyłane były dawniej w Stanach Zjednoczonych. Wiele z tych kart, szczególnie tych najpiękniejszych, wcale nie powstało w USA, a głównie w Niemczech i można to stwierdzić z niemal zamkniętymi oczami.  Pocztówki okolicznościowe są gromadzone z wielkim zaangażowaniem na całym świecie, także w USA, jednak te poświęcone Halloween mają szczególne miejsce w sercach i albumach kolekcjonerów, nie tylko amerykańskich. Kartki na Halloween są bardziej pożądane od tych przedstawiających Świętego Mikołaja (Santa Claus) w niebieskim przebraniu, a ich ceny nie spadają poniżej kilkudziesięciu dolarów za sztukę i mowa tu o całkiem przeciętnych egzemplarzach. Amerykanie kochają Halloween i szaleją za pocztówkami na Halloween.  Jeżeli macie jakąś starą, amerykańską kartkę z dynią, czarnym kotem w kapeluszu lub czarownicą na miotle, to jesteście w posiadaniu całkiem wartościowego, przynajmniej jak na pocztówkowe standardy, egzemplarza.

Oto wybrane, amerykańskie kartki na Halloween. Nie wszystkie muszą się Wam podobać, a niektórzy mogą wręcz je uznać za dziwaczne lub niesmaczne. W końcu czarne koty i wiedźmy nie kojarzą się polskim dzieciom najlepiej. Sama miałam kiedyś nieprzyjemne koszmary o czarownicy, co mnie chciała uwięzić w chatce na kurzej stopce, więc co się dziwić.  Na razie nie zbieram tych przecudnych pocztówek i jeżeli już, to skupiam się na staromodnych aniołkach i mikołajach albo krasnalach wielkanocnych. Wśród tych jest tyle cudeniek dla oczu, że palce lizać.

Podziwiajcie Kochani za czym naprawdę szaleją Amerykanie!

Vintage Old Halloween Postcards _ Vintage Old Halloween Postcards _  (2) Vintage Old Halloween Postcards _  (3) Vintage Old Halloween Postcards _  (4) Vintage Old Halloween Postcards _  (5) Vintage Old Halloween Postcards _  (6) Vintage Old Halloween Postcards _  (7) Vintage Old Halloween Postcards _  (8) Vintage Old Halloween Postcards _  (9) Vintage Old Halloween Postcards _  (10) Vintage Old Halloween Postcards _  (11) Vintage Old Halloween Postcards _  (12) Vintage Old Halloween Postcards _  (13) Vintage Old Halloween Postcards _  (14) Vintage Old Halloween Postcards _  (15) Vintage Old Halloween Postcards _  (16) Vintage Old Halloween Postcards _  (17) Vintage Old Halloween Postcards _  (18) Vintage Old Halloween Postcards _  (19)

Nie rozpieszcza nas wiosna tej zimy, oj nie.  Lany poniedziałek już za nami (a raczej śniegowo-kulkowy poniedziałek), a ja tylko się pochwalę jak w stolicy wyglądał krajobraz wielkanocny, o właśnie tak:

Wielkanoc  2013 w Warszawie

Wielkanoc 2013 w Warszawie

czyli zawieje  i zamiecie, a bałwanki śniegowe na niejedno podwórko zawitały i śniegu tyle to często w Święta Bożego Narodzenia nie mieliśmy. I to wcale się nie ja skarżę, tylko fakt stwierdzam, tak na marginesie.

Ostatnio zaniedbałam swoje tematy zakupowe, słowem nie wspomniałam o wizycie na pierwszej aukcji stacjonarnej pocztówek, która miała miejsce w marcu w Muzeum Powstania Warszawskiego.  Na samej aukcji nie byłam, gdyż nie mogłam, ale czas pozwolił zwiedzić mi giełdę, która się odbyła tuż po licytacji.  Ku mojemu zdziwieniu oprócz starych, uwielbianych przez naszych rodzimych kolekcjonerów tematów jak topografia Polski, judaika etc., byli tam także  inne kartki, jak chociażby moje piękne diabełki, za którymi zawsze wypytuję, skoro mam sposobność. Diabełki owszem były, ale z przyczyn ekonomicznych do transakcji nie doszło. Zawsze jednak miło było sobie pogrzebać w starych kochanych pocztówkach i podroczyć się z handlarzami, którym niejednokrotnie humorek przypisuje. Ponieważ –  być na takiej imprezie i zakupu nie zrobić – jest dla mnie grzechem, sprawiłam sobie całkiem przyzwoitą, kresową pocztówkę w cenie dla mnie atrakcyjnej, której nie zdradzę. Nie jest to może unikat, jak to się mówi, ale kartka swój smaczek ma. Oto ona – urocza kartka ze Stanisławowa, „ulicówka” z widokiem rynku i przedstawieniem grupy anonimowych, przypadkowych osób :

Stara pocztówka ze Stanisławowa c. 1905

Stara pocztówka ze Stanisławowa c. 1905

Pocztówka jest z obiegu, ale nie mogę się doczytać daty na rewersie. Nie wiem, czy słowa „przypadkowych” nie użyłam nader pochopnie w stosunku do przechodniów. Widać wszakże, że zgromadzili się po środku i patrzą najwyraźniej w naszą stronę, bo wiedzą, że zaraz będzie „pstryk”,  który może  zapewnić  im jakiś rodzaj nieśmiertelności. Grupka mieszkańców i przejezdnych, wybiegła może nawet celowo z okolicznych domów i warsztatów, sklepów, żeby się ustawić w kadrze i dać się upamiętnić. Czyż nie jest to urocze ?

Wracając do diabełków, oto klika moich ostatnich zdobyczy:

Tutaj pocztówka może zaskakująca, wysyłana niegdyś „na Krampusa” czyli na 5 grudnia. Ta pocztówka jest niestety PRL-owskim przedrukiem oryginału przedwojennego, prawdopodobnie wydanego pierwotnie w Austrii, gdzie moda na diabełki jest żywa po dzień dzisiejszy. Mnie kiedyś straszono rózgą od Mikołaja, ale nigdy takim diabełkiem. Dzieci w Austrii muszą się bać okrutnie. Zastanawia mnie tylko co latach powojennych taka pocztówka robiła w Polsce; Krampus był znany w Polsce przed wojną głównie na terenach byłego zaboru austriackiego, ale nigdy na stałe nie zagnieździł się w naszej kulturze. Mimo to diabełki jeszcze epizodycznie pojawiały się na pocztówkach PRL, tych wydawanych również przez RUCH. Mój egzemplarz jest na papierze zdjęciowym, robota typu „chałupniczego”, zaznaczony rewers pocztówkowy, a taki awers  :

Pocztówka z PRL - diabeł z dziećmi w worku

Pocztówka z PRL – diabeł z dziećmi w worku

A tutaj Pozdrav od čerta –  niewinny diabełek – zabawka  z Czechosłowacji, :

Dziecko i diabeł

Vintage Devil Krampus postcard

Vintage Devil Krampus postcard

Muszę przyznać, że nigdy nie przepadałam za czeskimi pocztówkami, także tymi z ulubionymi motywami; dziecko wstaje rano i zastaje prezenty od „Mikołaja”, zamiast wielkiego upiornego diabła jednak, natyka się na maskotkę krampusową, z obowiązkowo, zawsze wywalonym ozorem dyżurnym. Czy to nie okrutne, tak maluchy straszyć ?

Dodatkowo dwie polskie pocztówki humorystyczne, obydwie przedwojenne ma się rozumieć:

pocztówka humorystyczna z diabłem, przedwojenna

pocztówka humorystyczna z diabłem, przedwojenna

vintage devil postcard from Poland

vintage devil postcard from Poland

Pocztówki same w sobie może już nie są pierwszej młodości, ale tematy nadal aktualne 🙂

Propozycja dla wszystkich osób,  których znudziły przesłodzone, rozkosznie powyginane damy, panowie dumnie wypięci w swych idealnie ułożonych mundurach. Urocze damy  i przystojni, zacni panowie zostali zaktualizowani wg standardów obowiązujących dzisiaj podczas amerykańskiego Halloween. Wśród ulepszonych wizerunków spotkamy stare druki, zdjęcia,  pocztówki.  Cieszy zapewne fakt, że tamte minione bezpowrotnie czasy stanowią inspirację dla współczesnych twórców.

 

Pocztówka mechaniczna sprzed 100 lat 😉 gadający diabeł …..

A jak zmusić diabła do gadania ?

Pociągnąć za ogonek….

1908 Diabeł – pocztówka… w Pocztówki Artystyczne – MyViMu.com – Moje Wirtualne Muzeum.

Pocztówki wg prac Antoine Wiertz a’.  Wielu zatanawia się , czy i jak długo „żyje” głowa po oddzieleniu jej od ciała. Możliwość porozumiewania się z odczłonkowaną głową, jak również przeszczepienia jej do innego ciałka (nie zawsze tego samego gatunku) była już testowana z wiadomym skutkiem. Czy obcięta głowa żyje czy nie, zawsze jest obiektem zainteresowania gawiedzi.

O czym myśli głowa krótko po uwolnieniu się od grzesznego ciała ?

http://myvimu.com/exhibit/28224017-antoine-wiertz-mysli-i-wizje-scietej-glowy

http://myvimu.com/exhibit/28221517-antoine-joseph-wiertz-scieta-glowa-i-gapie