Pisałam już czy nie, ale syrenki są bardzo lubianym tematem zachodnich filokartystów. Ostatnio miałam coś skrobnąć na temat i postanowiłam się rozejrzeć po naszym rodzimym podwórku, czego owocem były dwa ciekawe nabytki, z których jeden tutaj prezentuję.

A. Dzierzbicki, Syrena - stara pocztówka z Warszawy

A. Dzierzbicki, Syrena – stara pocztówka z Warszawy

Przedwojenna pocztówka z wizerunkiem warszawskiej syrenki autorstwa pana Dzierzbickiego (na dole pocztówki widoczne są inicjały A.D.). Gdy zobaczyłam tę kartkę aż podskoczyłam z radości. Powód do szczęścia podwójny – po pierwsze wzbogaciłam się  o naprawdę piękną syrenę, po drugie jest to nasza Warszawska Syrena   i to z 1914 roku🙂.  W tle widzimy także dobrze nam znane zabytki stołeczne – Kolumnę Zygmunta, pomnik Mikołaja Kopernika, Katedrę św. Jana w swym przedwojennym kształcie. Pocztówki warszawskie to nie jest mój konik, ale zawsze miło, gdy coś takiego wpadnie.

Syrenka Dzierzbickiego ma swój wyraźny charakter, jest trochę nimfą, trochę amazonką o rysach twarzy podobnych do Madonny  – piękną, mityczną zjawą. W ilustracji artysty dopatrzyć się można wpływów zarówno ludowych (koronkowe wycinanki),  jak i jeszcze  niedawno modnej secesji.

Kim był sam A. Dzierzbicki ? Looknęłam do netu i jedyna osoba, która mi wpadła w oko i, pi razy drzwi,  pasuje do A. Dzierzbickiego, to Antoni Eugeniusz Dzierzbicki (1887-1959), który być może wzorem innych artystów swej epoki, oprócz tworzenia tradycyjnych obrazów, użyczał swego talentu na potrzeby produkcji  pocztówek.  Na pewno w jakichś niezdygitalizowanych opracowaniach naukowych jest coś niecoś na temat tego pana, ja niestety, będąc ograniczoną do zasobów g+ muszę zakończyć na tym niniejszy rys biograficzny.  Jedyny szczegół, jaki ustaliłam, to fakt, że jego obraz pt. „Krzew Różany” był wyceniony w katalogu Desa z 2011 na nieco ponad 4000 zł. Nasza Syrenka z pocztówki nie taka droga, ale o ile piękniejsza!

rewers

rewers

Wydanie: Tow. wyd. Gryf w Warszawie, Prawa zastrzeżone 14 stycznia 1914r.

er