W Nowym Roku czekała mnie niecodzienna niespodzianka na poczcie. Jeszcze w grudniu za wysłanie pocztówki priorytetem do Niemiec płaciłam 3 zł. Od stycznia 2013 za przesłanie tej samej kartki trzeba zapłacić już 5 zł.  Ja jestem całkiem wyrozumiała dla podwyżek – wzrost kosztów, etc. idt …bla bla bla … – siła wyższa, o rzeczach oczywistych nie ma co dyskutować. Ale jaka to siła wymusza podwyżkę ceny o ponad 60% ? Niestety, tego nie rozumiałam.

Wróciwszy do domku, otworzyłam stronę naszej kochanej Poczty, aby zapoznać się z nowymi cenami …i wtedy zrozumiałam. „Jak Cię widzą, tak Cię piszą” – mówi powiedzenie, więc pocztowcy wzięli się do dzieła ostro i zaczęli stroić stare struktury w nowe piórka, a  zmiana upierzenia kosztuje, oj kosztuje. Nie jest ładnie dawać dowód swym sceptycznym przekonaniom, więc tu zamilknę i nie napiszę nic więcej.

 

wielkie zmiany, wielkie ceny

wielkie zmiany, wielkie ceny

Advertisements