Archive for Styczeń, 2013


Siedząc sobie w niedzielne popołudnie, napotykam takie perełki :  Śliczne, nie ?

W jednym polskim miasteczku
żyła sobie raz dzieweczka,
śliczne było to dziecię,
że piękniejszego
w całej Polsce nie znajdziecie
” Nie, ach nie, tak odrzekła
buziaka nigdy nie dam”

. . . .

(a dalej musicie tłumaczyć sami ; zdradzę tylko, że dziewczyna zapłaciła życiem za pocałowanie żołnierza wrogiej armii).

In einem Polenstädtchen,
da lebte einst ein Mädchen,
das war so schön.
Sie war das allerschönste Kind,
das man in Polen findt.
„Aber nein, aber nein, sprach sie,
ich küsse nie.”

Ich führte sie zum Tanze,
da fiel aus ihrem Kranze,
ein Rös’lein rot.
Ich hob es auf von ihrem Fuß,
und bat um einen Kuß.
„Aber nein, aber nein, sprach sie,
ich küsse nie.”

In einem kleinen Teiche,
da fand man eine Leiche,
die war so schön.
Sie hielt ‚nen Zettel in der Hand,
darauf geschrieben stand:
„Ich hab’ einmal geküßt,
und schwer gebüßt.”

Pocztówka wetknięta w kategorię, gdzie nie powinno jej być, opisana tak, że nie sposób ją znaleźć, nie tylko gdy to właśnie jej szukamy, ale gdy szukamy czegokolwiek z jakiejkolwiek tematyki. Efekt to cena 5 zł zamiast 70 Eur ;).  Polowanie na okazje trwa u mnie cały rok, a na najlepsze atrakcje natrafiam jak zwykle przypadkiem. Tym razem szukałam widoków miast i tak z kategorii Polska osunęłam się na Niemcy, a tam, w najmniej spodziewanym dla mnie miejscu, wśród chat, domków, propagandy, upchnięte czekały na mnie radosne, kolorowe kartki, na które wielu nie zwraca uwagi szukając bardziej poważnych pocztówek. Dodatkowo brak słów kluczowych i oględny, nic nie mówiący tytuł aukcji, pozwoliły mi na wejście w posiadanie secesyjnego Kirchnera za wspomnianych 5 złociszy. Moja radość chyba więc nie dziwie, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że  inny egzemplarz tej kartki sprzedał się na Delcampe w grudniu 2012 za 77 EUR.

Raphael Kirchner - dziewczyna z wędką, pocztówka sprzedana za 77 EUR w grudniu 2012

Raphael Kirchner – dziewczyna z wędką, pocztówka sprzedana za 77 EUR w grudniu 2012

 

Pochwaliłam się ? – pochwaliłam. Teraz kilka słów o samej pocztówce.  Przedstawia ona dziewczynę z wędką siedzącą na czymś w kształcie serca. Jest to prawdopodobnie jedna z pierwszych kart pocztowych  stworzonych dla pocztówkowego przemysłu przez  Raphael’a Kirchner ‚a.  Utrzymana w stylu secesji kartka nie nosi sygnatury, a przypisywana jest artyście na podstawie analizy jego charakterystycznego stylu. Wydanie pocztówki:  Theo Stroefers Kunstverlag Nürnberg Nr. 5531 , Postkarte der Modernen.  Pocztówka obiegowa, z korespondencją z 17 maja 1899.  Wg informacji podanych na stronie http://www.dellaquila.net/RKweb/vienna.html pierwsze projekty pocztówek miały być stworzone przez artystę w 1898 roku dla wiedeńskich wydawców Philipp & Kramer , Back & Schmitt , a także właśnie Theo Stroefer ‚a z Normybergi.

Treść korespondencji:

„Wiosna! Monako, 17 maja 1899,

Wracając do domu znajduję Pani piękną i miłą kartkę; dziękuję ogromnie i przesyłam tysiąc szczerych pozdrowień! Zawsze myśląc o Pani, szczęśliwa Ernesta Libotte. Jestem teraz w Monako u mojego brata ”

Raphael Kirchner dziewczyna z wędką 1899

Raphael Kirchner dziewczyna z wędką 1899

Dzisiaj krótko o kwiatkach, bo początek roku, a początek powinien być przyjemny, wypełniony uczuciami, wrażliwością i w ogóle …
Kilka tygodni temu wpadła w moje łapki pocztówka o wdzięcznym tytule „Korespondencya za pomocą kwiatów” i już wtedy pomyślałam sobie ” o, przecież można coś skrobnąć na ten temat”. Pomyślałam też, że gdzieś już coś podobnego widziałam….aa tak, jest coś takiego, jak „mowa znaczków”, a raczej była, bo dzisiaj pewnie mało kto wie, że 100 lat temu można było przekazać drugiej osobie wiadomość sposobem naklejenia znaczka na kopercie lub pocztówce. O ile „mowa znaczków” była raczej epizodem w historii poczty (a może się mylę?), to mowa kwiatów jest pod dzień dzisiejszy aktualnym, rozumianym i stosowanym językiem. Kwiat jest uniwersalnym nośnikiem uczuć i nawet w epoce kompiuterów i komórek jest wykorzystywany tak w naturze, jak i na współczesnych pocztówkach. Kartka, o której wspomniałam na wstępie nie jest jednak zwykłą pocztówką z kwiatkiem. To jest raczej rzadziej występujący, osobliwy mini słownik kwiatowego języka (taki staromodny SMS-łownik 😉 dla osób, które chciały bardziej dobitnie przekazać drugiej osobie wiadomość w maksymalnie streszczonej , ale i pięknej formie. Do słownika dołączono równie kompaktową instrukcje obsługi; pod czternastoma przedstawieniami kwiatów i roślin czytamy bowiem : „Chcąc wyrazić jedno z powyższych uczuć trzeba się pod odpowiednim kwiatem podpisać.”

I wszystko jasne, prawda ? Spójrzmy na nasz słownik kwiatojęzyczny:

Korespondencya za pomocą kwiatów - stara pocztówka "Technograf" ok. 1910

Korespondencya za pomocą kwiatów – stara pocztówka „Technograf” ok. 1910

” Korespondencya za pomocą kwiatów ”

Bez : Nie daj mi dłużej czekać !
Rzeżucha: Nie chciałem Cię obrazić !
Bluszcz: Dozgonna miłość !
Niezapominajka : Pamiętaj o mnie !
Rezeda : Więcej niż piękność Twą kocham Twą dobroć !
Oset : Wszystko się skończyło między nami !
Kminek: Jesteśmy zdradzeni
Rozmaryn : Moja łagodność jest nagrodą Twej miłości !
Kakolnica : Gdyby serce Twe było tak piękne jak oblicze Twe
Kosaciec : Widok Twój przyczynił siędo uzdrowienia mego zbolałego serca !
Koniczyna : Oczekuję odpowiedzi !
Liść wawrzynu: Miłość zwyciężyła
Mak : Zachowaj tajemnicę naszą !
Kwiat koniczyny : Pobrać się lub nie jest dylematem.
Źdźbło trawy : Pisałem Ci

” Chcąc wyrazić jedno z powyższych uczuć trzeba się pod odpowiednim kwiatem podpisać ”

Muszę przyznać, że znaczenie symboliki kwiatów nie jest moją domeną i nie zamierzam się na ten temat wymądrzać, poprzestanę więc na wyjaśnieniach
autora powyższej pocztówki. Z drugiej jednak strony  powyższy SMS-łownik wydaje się być dosyć oryginalny, jeżeli nie fantazyjny.
Odnoszę wrażenie, że nawet znawcy kwiatów i symboli mieliby problem ze skojarzeniem „źdźbła trawy” z wiadomością „pisałem Ci”.

A tutaj wzór francuski powyższego kwiatowego SMS-łownika. (zdjęcie udostępnione przez użytkownika „Riksar” z Delcampe*  – merci).  Pocztówki tej szukałam z premedytacją, gdyż się spodziewałam, że ją bez większego problemu znajdę w innej niż polska wersji językowej;  wiadomo wszakże, że sprawdzone projekty były przedrukowywane na potrzeby bezustannie pocztówkujących klientów, których zawsze było więcej niż artystów tworzących i ich możliwości przerobowych. Tak na marginesie, to nasza polska pocztówka podoba mi się bardziej, i nie chodzi tu nawet o to cudne „y” w słowie „korespondencya”.

Langage de fleurs czyli mowa kwiatów po francusku (fot. Riksar, delcampe.net)

Langage de fleurs czyli mowa kwiatów po francusku (fot. Riksar, delcampe.net)

Podobnych wzorów pocztówek krążłyło wiele na świecie. Tutaj inna pocztówka z Francji –  inne wydanie, inne kwiaty i mowa kwiatowa jakby bardziej zrozumiała:

Langage de fleurs, mowa kwiatów na starej pocztówce francuskiej ((fot. Riksar, delcampe.net))

Langage de fleurs, mowa kwiatów na starej pocztówce francuskiej ((fot. Riksar, delcampe.net))

Róża : miłość dyskretna
Niezapominajka : nie zapomnij o mnie
Bratek : pamiętaj
Jemioła : miłość stała
Bez : młodość
Konwalia : powrót szczęścia
Margerytka : kochaj mnie
Koniczyna czterolistna: przynosi szczęście
Fiołek : skromność
Bluszcz : wieczna przyjaźń

Poniżej kolejna urocza kartka francuska z nieco późniejszego okresu.

Mowa kwiatów  - pocztówka francuska ok. 1930 (fot. Riksar, delcampe.net)

Mowa kwiatów – pocztówka francuska ok. 1930 (fot. Riksar, delcampe.net)

Gdybym miała dzisiaj wysyłać komuś takiego SMS ‚a to zapewne wykorzystałabym jedną z poniższych kartek.  Pięknie i bezpośrednio niosą kwiatową wiadomość , nie wymagają dodatkowego pisania od nadawcy, ani domysłów od adresata. Pocztówki te to amerykańskie karty chromolitograficzne z serii „Language of flowers” , wydane ok. 1910 przez Johna Winsch ‚a .

Teorię już znam, jednak z praktyką u mnie gorzej. Pocztówek z kwiatami, tych okolicznościowych, już trochę wysłałam (tak!, o dziwo, jeszcze czasem takie wysyłam), jednak za każdym razem czuję się trochę nieswojo wybierając pocztówkę, bo jestem świadoma tego, że „każdy kwiatek ma coś szczególnego do powiedzenia” adresatowi. Mogę tylko liczyć na to, że solenizant będzie podobnie jak ja słabo tym językiem władał i nie będzie się dziwił na braki w mojej  kwiatowej etykiecie .

Korzystając z okazji, mam dla Was dwa komunikaty na zakończenie:

 ......z okazji Nowego Roku 2013

……z okazji Nowego Roku 2013

oraz

moja wiadomość dla Was na koniec (kto rozszyfruje, ten będzie wiedział co zrobić ;)

moja wiadomość dla Was na koniec (kto rozszyfruje, ten będzie wiedział co zrobić 😉

wykorzystano skany z m.in. następujących źródeł:

* Riksar, Delcampe.net